Co z tą dyscypliną?

Gracjana Wożniak

Dyscyplinowanie dzieci – wskazówki dla rodziców i nauczycieli

I. Co z tą dyscypliną?

Dyscyplina to długi i wymagający wielkiej uwagi proces kierowania rozwojem dziecka. Pojęcie dyscypliny wywodzi się z języka greckiego i oznacza „uczyć, trenować”.

Dyscyplinowanie kojarzy się zwykle dorosłym z wymierzaniem kar i dawaniem nagród. Z doświadczeń wielu rodziców i wychowawców wynika jednak, że na dłuższą metę „system kar i nagród” nie działa… Dzieci boją się lub przyzwyczajają się do kar, przestają na nie reagować lub wykazują coraz bardziej opozycyjne zachowania (unikanie, chęć odwetu). Nagrody (szczególnie materialne) mogą wpływać demoralizująco na dzieci – dzieci uczą się, że nie warto robić czegoś z własnej potrzeby lub inicjatywy (motywacja wewnętrzna), ale warto robić coś „dla zapłaty” (motywacja zewnętrzna, czyli „zrobię coś jeśli ty mi dasz…”). Co robić w takim razie, aby w odpowiedni sposób „dyscyplinować” dzieci?

 

II. Dowiedz się, co się kryje za zachowaniem dziecka

Przede wszystkim – myśl pozytywnie! Dzieci nie chcą dorosłym robić na złość…

Często niebezpieczne lub irytujące nas zachowania wynikają z innych przyczyn, nad którymi warto się zastanowić.

Zanim zaczniesz „dyscyplinować” dziecko, sprawdź, czy jego zachowanie nie jest przejawem:

- Naturalnej i rozwojowej ciekawości poznawczej, np. wkładanie rączek do kontaktu jest naturalną chęcią sprawdzenia jak coś działa. Zrzucanie przedmiotów przez  roczne dziecko jest przejawem jego fascynacji, że wszystko spada na dół, co dla nas oczywiste, a ono dopiero to odkrywa.

- Niezaspokojenia potrzeb, np. niektóre dzieci gdy są zmęczone, chore, znudzone rozładowują napięcie większą ruchliwością.

- Ograniczeń natury biologicznej lub medycznej, np. 6-letnie dziecko siedziało podczas zajęć w szkole na końcu sali, nie słuchało, wierciło się i przeszkadzało. Po wizycie u okulisty okazało się, że dziecko miało wadę wzroku  – po zmianie miejsca siedzenia w sali problemy z „dyscypliną” skończyły się;

- Nieodpowiedniej organizacji przestrzeni, np. w przestronnej i prawie pustej sali często dochodzi do konfliktów między dziećmi, które biegają i popychają się; podzielenie sali na mniejsze przestrzenie (kąciki tematyczne) pomaga organizować zabawy dzieci w mniejszych grupach.

 

- Nieodpowiedniej organizacji czasu i pracy – zachowania impulsywne i agresywne mogą się nasilać w niejasnych sytuacjach (zbyt duża grupa dzieci, brak jasnego rytmu dnia, brak podziału zadań między dziećmi), w sytuacjach nudnych, gdy trzeba na coś zaczekać, w czasie wykonywania czynności monotonnych lub trudnych dla dzieci.

 

- Nieznajomości reguł, zasad lub osób – dzieci czują się bezpieczniej, gdy znają zasady i ich konsekwencje. Nie dla wszystkich dzieci jest oczywiste to, co jest oczywiste dla nas (np. że nie można gryźć lub lizać innych dzieci na powitanie, a zamiast tego można podać im rękę). Często w nowej sytuacji dziecko sprawdza („testuje czyjeś granice”) na co może sobie pozwolić (np. gdy przychodzi nauczyciel na zastępstwo).

 

III. Zamiast kar i nagród… autorytet

Rezygnując z typowych kar i nagród nie chodzi nam o to, aby dziecko „weszło nam na głowę” i „robiło to, co chce” (postawa permisywna). Nie chcemy również, aby dorosły egzekwował swoją władzę przy braku ciepłych uczuć, zachęty czy wyjaśnienia np. „marsz do swojego pokoju, bez gadania!”  (postawa autorytarna).

W wychowywaniu kluczowe jest ciepło, ale również jasność zasad (taką postawę nazywamy autorytatywną). Tak zwane „ustalanie granic” i zasad jest bardzo ważnym elementem wychowania i budowania autorytetu osoby o większym doświadczeniu, wiedzy i mądrości.  To nie prawda, że dzieci nie potrzebują zasad – normy i reguły dają dzieciom poczucie bezpieczeństwa („co wolno a czego nie wolno”). „Dzieci potrzebują autorytetu dorosłych, którzy mają znaczącą władzę nad ich życiem, jednocześnie okazując im ciepło, wsparcie i zachętę oraz jasno wyjaśniając, dlaczego wytyczyli pewne nieprzekraczalne granice” (Katz).

 

IV. Jak być „dyscyplinującym autorytetem”?

 

  • Rozmawiaj z dzieckiem o tym, że słowa mogą ranić i pokaż mu alternatywne sposoby wyrażania uczuć (zamiast przeklinania, plucia, bicia, kopania możesz powiedzieć „złości mnie to”, „nie lubię tego”, „nie chcę”).

  • Dawaj konstruktywny wybór: „zjesz kolację teraz albo zjesz ją za 15 minut – wybieraj” „założysz rajstopki zielone lub niebieskie – twój wybór” (wybory nie konstruktywne to: „zjesz kolację albo ją wyrzucę”, „włożysz rajstopki albo nie wyjdziesz na dwór”).

  • Stosuj tzw. „metodę konsekwencji”. Zamiast kary ustalaj naturalne i logiczne „konsekwencje” niepożądanych działań dziecka. „Konsekwencja” złego zachowania powinna  być dobrana i ustalona indywidualnie, najlepiej zanim powstanie konieczność jej zastosowania „użycia” – łatwiej jest wtedy opanować swój gniew na dziecko…
    „Konsekwencja” powinna być logiczna względem przewinienia np.  „rozlałeś mleko, to je teraz wytrzyj” (przy mniejszym dziecku – „pomóż mi wytrzeć w wycieraniu rozlanego mleka”). Nielogiczną konsekwencją działań dziecka jest np. „zniszczyłeś coś – nie będziesz oglądał telewizji”.

 

 

Gdy trudne zachowanie często się powtarza…

  • Przypomnij zasadę (umówiliśmy się, że…)
  • Wyraź swoje uczucia związane z zachowaniem dziecka (jest mi przykro/denerwuję się, gdy ty…)
  • Przypomnij „konsekwencje” (jeśli dalej będziesz to robił to zgodnie z umową…
  • Spełnij konsekwencje bez złości

Przy kolejnym razie dziecko „zatrzyma się” już przy przypomnieniu zasad…

  • Odwracaj uwagę – w przypadku małych dzieci warto odwrócić uwagę od niebezpiecznego lub niepożądanego działania i dać inną alternatywę (zamiast „nie wolno tego robić” gdy skacze po tapczanie, lepiej powiedzieć „możesz skakać po dywanie” za: Rościszewska-Woźniak)
  • Doceniaj to, co jest pozytywne – chwaląc dziecko za „właściwe” zachowanie, gdy coś poszło lepiej niż zwykle, a czasem po prostu za brak niewłaściwego zachowania!
  • Ignoruj rzeczy, którym nie warto poświęcać uwagi.
  • Często krótkie zdania i zdania na piśmie lepiej trafiają niż długa wypowiedź dorosłego (zamiast „I co teraz robisz? Gdzie  masz kredki? powiedz: ”Kredki. Rysuj!”)

A na lustrze możesz przykleić następującą karteczkę opisującą to, na czym ci zależy:

 

 

kwiatek prosi o podlanie

 

V. Pamiętajmy, że…

Stosując powyższe „sposoby dyscyplinowania” pamiętajmy o słowach prof. Lilian Katz, autorytetu w wychowywaniu i edukacji dzieci: ”Autorytet oznacza również traktowanie dzieci z szacunkiem – liczenie się z ich poglądami, odczuciami, pragnieniami i pomysłami, nawet jeśli wywołują one nasz sprzeciw. Nietrudno szanować kogoś, z kim się zgadzamy. Szanować kogoś, kto ma odmienne poglądy, pragnienia i odczucia, zwłaszcza takie, których nie aprobujemy, to oznaka mądrości rodziców i prawdziwego profesjonalizmu nauczycieli”.

 

Opracowała: Gracjana Woźniak

Bibliografia:

1. L. G. Katz „Jakie sa podstawowe potrzeby małych dzieci”, Fundacja Rozwoju Dzieci im. J. A. Komeńskiego, Warszawa 2004

2. A. Faber i  E. Mazlish „Jak mówić, żeby dzieci nas słuchały, jak słuchać, aby dzieci do nas mówiły”, Media Rodzina of Poznań, Poznań 1998 r.

3. M. Rościszewska- Woźniak  „Dlaczego tak się zachowujesz? – czyli o rozpoznawaniu intencji działań dzieci”, materiały Fundacji Rozwoju Dzieci im. J. A. Komeńskiego, Warszawa

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Grono.net
  • Gadu-Gadu Live
  • Wykop
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Blip
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • RSS
  • PDF
  • Drukuj
  • email
  • Dodaj do ulubionych

Komentarze są zamknięte.