Bójki, sprzeczki i wyzwiska…

Joanna Wrońska jest trenerką umiejętności społecznych i mamą dwójki dzieci.

Jak pomagać dzieciom radzić sobie z konfliktami?

Konflikty w rodzeństwie zdarzają się nagminnie. Wśród małych dzieci i wśród nastolatków. To problem wszystkich rodzin. Może to nas (rodziców, dorosłych) denerwować, powodować bezradność lub spadek wiary we własne umiejętności wychowawcze.

Artykuł wyjaśnia korzenie tych konfliktów i wskazuje, co robić, by trudnych sytuacji było mniej. By miały spokojniejszy przebieg, zmierzający do pozytywnego rozwiązania.

Co to znaczy mieć rodzeństwo?

Dzięki posiadaniu brata lub siostry nasze dzieci mają upragnione towarzystwo do zabawy. Ale też konkurenta, którego szybko pragną się pozbyć. Mamo, odwieźmy Zuzię (1,5 roku) z powrotem do szpitala, przekonywał mnie ostatnio syn (4 lata). Od innych rodziców i z literatury wiem, że nie jest w takich pomysłach odosobniony. Wiem też, że jest to zachowanie normalne, naturalne i nie należy go winić.

Mając rodzeństwo dziecko doświadcza bardzo silnych, prawdziwych uczuć: tych pięknych (miłość, radość, ekscytacja, podziw, troska), jak i trudnych (złość, zazdrość, rozczarowanie). W dodatku poprzez kłótnie z rodzeństwem dzieci uczą się wielu przydatnych w życiu umiejętności i dyspozycji: uczą się nazywać własne potrzeby i oczekiwania, wyznaczać granice, słuchać innych i uwzględniać ich zdanie. Doświadczają, jak bolesne może być zranienie. Ale uczą się też zauważać, że same zrobiły przykrość innej osobie, i że można to naprawić. Przyswajają sobie zasadę wzajemności, na której oparte jest funkcjonowania w grupie rówieśników.

Wraz z pojawieniem się brata lub siostry szybko pojawia się w dziecku pytanie: „Czy moje miejsce w rodzinie jest pewne? Kto jest bardziej kochany? Kto lepiej sprosta wymaganiom rodziców? Dzieci współzawodniczą o miłość i zainteresowanie rodziców. Są:

  • zazdrosne, bo chcą mieć całą miłość rodziców dla siebie
  • rozczarowane, że wszystkimi cudownymi rzeczami, jakie mogą dać rodzice (m in. ciepło, jedzenie, uwaga, pieszczoty, czas), trzeba się dzielić,
  • czują żal, że nie potrafią czegoś, tak dobrze, jak brat/siostra,
  • boją się, że może czegoś zabraknąć dla nich lub że staną się mniej ważne dla mamy czy dla taty.

Dzieci zachowują się według schematu:  jeśli nie dostaję wszystkiego lub nie tak dużo jak chcę czy to znaczy, że jestem gorsza/gorszy? Na to pozwolić nie mogę! Muszę po prostu więcej walczyć! A kto jest rywalem w walce o miłość i uznanie rodziców? Brat! Siostra!

Rodzice (dorośli) mogą zaostrzać lub minimalizować rywalizację między dziećmi.

Jak minimalizować rywalizację między dziećmi?

Często my, rodzice, zostaliśmy w swoim domu jako dzieci nauczeni, że uczucia trudne, szczególnie wrogie, są w rodzinie ukrywane. Jednak w ten sposób nie pomagamy dzieciom w radzeniu sobie ze złością, zazdrością, lękiem, żalem. Dlaczego? Uczucia po prostu są. Są naturalne i ważne. Tak jak deszcz i słońce. Są potrzebne. Nie dobre i złe, a przyjemne i trudne. Dają nam energię do działania. Strach niesie nie tylko informację, że trzeba uciekać, ale też siły, by szybko biec. Gdy widzimy jak ktoś obcy chce odjechać na naszym rowerze, złość pozwala nam podjąć ryzyko obrony swojej własności.

Jest jednak oczywiste, że nie zawsze gdy czujemy złość, należy walczyć. I nie zawsze gdy się czegoś boję (np. wizyty u dentysty), rozsądnie jest uciekać. Naszym zadaniem, jako rodziców, jest:

  1. Dać dzieciom poczucie, że wszystkie emocje są dobre i naturalne.
  2. Nauczyć dzieci, jak bezpiecznie wyrażać uczucia i które zachowania są dozwolone, a które nie.

Nie mamy wpływu na to, co czujemy, ale na to, co zrobimy – już tak!

Uznawaj uczucia

Okaż dziecku zrozumienie, gdy czuje się rozczarowane. Bo nie dostało czegoś po równo. Kiedy jest mu smutno, bo starsze rodzeństwo zakazało ruszać swój rower. Kiedy jest przygnębione, bo efekt jego długiej pracy (zabawy) został zrównany z ziemią przez młodszego brata.

Nazwij trudne uczucia: „Ale jesteś wściekła na Alę”, „Teraz jesteś bardzo zły na swojego młodszego brata, prawda?”.

Przekonanie, że to, co dzieje się w moim sercu jest normalne, daje siłę i chęć, poradzić sobie z trudną sytuacją i wspólnie znaleźć wyjście z niej.

Pozwól wyrazić życzenia wobec brata/siostry

Gdy widzisz duże zdenerwowanie dziecka, pomóż mu wyrazić swoje oczekiwanie: Chciałbyś, żeby Zosia nie brała Twoich samochodów. Czasem to wystarczy, by się uspokoić, poczuć bezpiecznie i przeprosić. Możesz też pozwolić dziecku pomarzyć o innej rzeczywistości. Powiedz: Czasem nie lubisz Ani, prawda? Chciałbyś, żeby jej tu nie było.

Pamiętaj, że emocje nie są trwałe. Rozładowanie napięcia pozwala zrezygnować z agresji. Jest bardziej prawdopodobne, że dziecko zaniecha realizacji wyrażonego słowami życzenia niż ukrytego pragnienia.

W przypadku bójki nie szukaj winnego i zajmij się poszkodowanym dzieckiem
Nie akceptuj agresywnych czynów. Powiedz: Nie zgadzam się na bójki, lub W naszym domu nikt nikogo nie bije.

Jeśli jedno z dzieci jest wyraźnie poszkodowane, zajmij się nim. Wyraź swoje współczucie wobec bólu i zaproponuj okład lub przytulenie. Wytłumacz (by słyszał to ten, kto uderzył), że brat/siostra musi nauczyć się,  że trzeba rozmawiać, a nie bić.

„Sprawcę” warto zapewnić, że wie na pewno, jak dostać coś bez bicia lub potrafi być miły dla siostry.

Nie osądzaj i nie stawaj po czyjeś stronie

Ofiarą nie zawsze jest ten, kto najgłośniej krzyczy. Spróbuj opisać: co widzisz i co czujesz (lub wydaje Ci się, że czuje dziecko). Bądź ostrożny z podawaniem rozwiązań konfliktów dziecięcych. Dzieci same mogą (lubią i chcą) wymyślać drogi wyjścia z impasu. Sprawiedliwie dla dzieci niekoniecznie znaczy równo, a raczej po tyle, ile potrzebują. Dlatego, gdy słyszysz kłótnie, nie wchodź od razu do dziecięcego pokoju. Powiedz sobie, że dzieci uczą się tam samodzielności. Rodzeństwo potrzebuje pomocy dopiero, gdy jedno lub oboje dzieci są poniżane lub zaczną się bić.

Jeśli zostaniesz przez nie zawołana/zawołany, nie bądź sędzią:

  1. Opisz sytuację, którą widzisz/została Ci przedstawiona.
  2. Dostrzeż i nazwij gniew, rozczarowanie, żal…
  3. Doceń wagę problemu dla dziecka, nawet jeśli Tobie wydaje się to błache.
  4. Zapewnij: „Wierzę, że jeśli wspólnie się nad tym zastanowicie, to znajdziecie rozwiązanie korzystne dla Was obojga”.
  5. Wyjdź z pokoju.

Pomagaj rozmawiać

W sytuacji głębszego konfliktu, gdy opadną emocje, zwołaj spotkanie, na którym każde z dzieci, bez przerywania, będzie mogło przedstawić swoją wersję zdarzeń i przyczyny. Każdą z wypowiedzi podsumuj i zapytaj o uczucia, które stoją za zachowaniami. Upewnij się, że wszyscy wszystko dobrze zrozumieli. Po tym poproś o wypowiedzenie wzajemnych życzeń i pomysłów rozwiązań. Z kilku propozycji wybierzcie akceptowane przez wszystkich rozwiązania. Pamiętaj, że jesteś głównie po to, by zapewnić sprawiedliwy przebieg tego spotkania, by nikt nie musiał rezygnować z tego, co dla niego ważne.

Pokazuj przy różnych okazjach, w jaki sposób można wyrażać gniew. Ucz dzieci bezpiecznie wyładowywać złość: Użyj słów, żeby pokazać jak bardzo jesteś wściekły na brata, Jesteś wściekła, ale oczekuję, że powiesz to bratu bez przezywania. Zamiast przezywać, powiedz jak się czujesz, albo co ma zrobić inaczej”.

Nie porównuj

Nie porównuj dzieci po to, by skłonić je do robienia czegoś – to potęguję rywalizację i może spowodować agresywne zachowanie wobec rodzeństwa. Porównując zawsze pokazujesz, kto jest „lepszy” (coś umie, coś już zrobił), a do kogo masz wyrzut za jakiś brak. To rani „gorsze” dziecko i powoduje trudność u dającego przykład – dziecko może mieć lęk, czy zawsze uda mu się sprostać oczekiwaniom i aspiracjom rodzica. Patrz na dzieci indywidualnie, a nie w odniesieniu do innych.

Nie pozwalaj skarżyć

Czasem dziecko wymyśla nieprawdziwe historie, by ośmieszyć lub pokazać w złym świetle brata lub siostrę. Potraktuj to jako sygnał, że jakaś jego ważna potrzeba nie jest realizowana. Kiedy zaczyna skarżyć, powiedz: Nie chcę słyszeć, co zrobił lub czego nie zrobił twój brat, ale chętnie posłucham o Tobie samym/samej.


Wypróbuj:

W trudnych sytuacjach pomyśl: Moje dziecko walczy o moją miłość.  Jaką swoją potrzebę pragnie zaspokoić?
Dziel czas dla rodzeństwa: daj nie pół godziny dla dwójki, a po tyle minut dla każdego, by mogło czuć się wyjątkowe.
Ustal dzień jednego dziecka z jednym rodzicem – niech będzie wiadomo o nim wcześniej – dziecku miło będzie na niego czekać.
Nie skazuj starszego dziecka na ustępstwa wobec młodszego. Różnica wieku będzie między nimi także, gdy będą już dorośli :-)
Gdy dziecko za coś Cię wini  – nie musisz się usprawiedliwiać. Wysłuchaj je i staraj się rozpoznać i zaspokoić jego potrzebę
Gdy szkolne oceny dzieci różnią się – rozmawiaj o nich z każdym z dzieci na osobności.
Unikaj tłumaczenia: „To niemożliwe”. Nie mów, że coś jest nieprawdą. Zapytaj o uczucia.
Mów każdemu dziecku każdego dnia przynajmniej jedno z poniższych zdań: 

Bardzo Cię kocham i cieszę się, że jesteś moim dzieckiem.
Jesteś dla mnie ważny/ważna.
Jesteś dla mnie wyjątkowa, nie ma drugiego takiego dziecka, jak Ty.

Zadbaj o wspólną linię wychowawczą i spójne postępowanie obojga rodziców.
Doceniaj wszystkie sytuacje, kiedy rodzeństwo stało ramię w ramię.

 

Podsumowanie

Staraj się przekonać każde z dzieci z osobna, że jest bardzo kochane, chciane i wyjątkowe. Że każde z nich może nauczyć się rozwiązywania konfliktów i współdziałania z rodzeństwem. A także okazywania sympatii i szukania oparcia w siostrze, czy bracie. To trudna, codzienna droga. Powodzenia!

 

Czytaj więcej:

Faber A., Mazlish E., Rodzeństwo bez rywalizacji, Jak pomóc własnym dzieciom żyć w zgodzie, by samemu żyć z godnością, Media Rodzina, Poznań, 1995

 

Autorka od wielu lat współpracuje z Fundacją Komeńskiego i innymi organizacjami pozarządowymi przygotowując programy szkoleń i prowadząc je dla nauczycieli, rodziców i liderów lokalnych społeczności. Od trzech lat pracuje także z dziećmi wielu przedprzedszkolnym.

Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Grono.net
  • Gadu-Gadu Live
  • Wykop
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Blip
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • RSS
  • PDF
  • Drukuj
  • email
  • Dodaj do ulubionych

Komentarze są zamknięte.