„Coś z niczego” czyli jak wykorzystywać naturalne materiały do zabaw dziecięcych

Joanna Gębik, psycholog, psychoterapeuta.

Prawie każdy z nas pamięta jedyne w swoim rodzaju zabawy z dzieciństwa, kiedy nie mieliśmy pod ręką gotowych zabawek, a wszystko co nam było do zabawy potrzebne tworzyliśmy sami: z patyczków, kamyków, trawek, niepotrzebnych dorosłym kartonów oraz pudełek, kawałków z rozbitej ceramiki, zbędnych  ścinków materiałów. Ja przypominam sobie na przykład tworzenie podziemnych kompozycji z różnych roślinek, kamyczków, przykrytych kawałkami szkiełek i przysypanych ziemią, czekających na odnalezienie przez innych. A Państwo? Spróbujcie przypomnieć sobie jak najwięcej zabaw  z dzieciństwa, do których wykorzystywaliście coś, co dorosłym nie było już potrzebne, no i oczywiście zabawa była przednia. Czy wasze dzieci też polubiłyby te zabawy? Czy trzeba je jakoś zmodyfikować?

Będąc rodzicami   obserwujemy nieraz jak nasze pociechy potrafią długi czas bawić się przeznaczonymi do wyrzucenia pudełkami i kartonami, tworząc z nich budowle, kompozycje, tory przeszkód, zamieniając je w  imaginowane  postacie lub różne maszyny i urządzenia. Rozwijają swoją wyobraźnię, zmysł przestrzenny, ćwiczą sprawność rączek, segregują, porównują, kształtują zdolności językowe tworząc nowe nazwy, doskonalą sprawność ruchową. I w zasadzie nie potrzebują do tego żadnych profesjonalnych pomocy  ani zabawek.  Ponowne używanie niepotrzebnych w domu i wokół domu przedmiotów sprzyja dbałości o ochronę  środowiska i kształtowaniu  się postawy ekologicznej. My zapraszamy do wykorzystywania głównie surowców naturalnych, bo to bardziej ekologiczne i estetyczne.

Co można wykorzystywać podczas takich zabaw? O to kilka propozycji:

1)     zebrane w drodze do przedszkola patyczki, kwiatki, trawki, kamyki, gałązki. liście…

2)     kolorowe czasopisma, ścinki różnych papierów,

3)     różnej wielkości pudełka kartonowe

4)     nieużywane ubrania:  chustki, apaszki. ścinki materiałów, kapelusze, bluzeczki, stare skarpetki, guziki…

5)     stare koperty, pocztówki., wykorzystane bilety, paragony

6)     może coś jeszcze? ….

ważne: Warto zwrócić uwagę czy przedmioty, którymi bawią się wasze dzieci nie zawierają ostrych części, obrzeży. Tuby po papierowych ręcznikach nadają się do zabawy, lecz   z powodów higienicznych rolki po papierze toaletowym już nie; niektóre roślinki zbierane przez dzieci mogą być silnie alergizujące lub nawet po spożyciu trujące .

ważne: Jeśli wasza pociecha zbiera okazy natury wyjaśniaj co można zbierać, zrywać a co trzeba uszanować pozostawiając nietknięte. Zwracaj uwagę dziecka na cuda natury, to najlepszy sposób, by w przyszłości chciało chronić swoje środowisko.

 

A o to kilka przykładów w jaki sposób można bawić się z dzieckiem wykorzystując wymienione rzeczy oraz zebrane okazy natury:

ZABAWY Z GAZETAMI:

  1. Co można zrobić z gazety? Rodzic z dzieckiem na zmianę wymyślają jak można wykorzystać całe, pojedyncze kartki gazety. Np.: rodzic – pojedyncza kartka  doczepiona do paska, szlufek , może być fartuszkiem; dziecko – założona na plecy może być peleryną, rodzic – położona na podłogę może być wycieraczką; dziecko  – trzymana nad głową może być parasolem itd.
  2. Rodzic może pokazać jak składać gazetę (łódeczka, samolot, czapeczka…)
  3. Z kolorowych gazet można wycinać, wydzierać różne przedmioty, postaci  a potem naklejać je na kartki tworząc kompozycje, historyjki obrazkowe.
  4. Wycięte postacie i przedmioty można usztywniać od spodu przyklejonym kartonikiem. Wykorzystując przygotowane elementy można bawić się w teatrzyk.

ZABAWY Z PUDEŁKAMI:

Zbieraj z dzieckiem przez jakiś czas pudełka po lekarstwach, kosmetykach, butach, a także większe pudła. A potem:

  1. zaplanuj wspólnie z dzieckiem np. własne gospodarstwo; gdzie stoi dom;
  2. jak go przyozdobić, gdzie wyciąć okienka, gdzie postawić budę dla psa, a gdzie garaż albo szopę – może to być próba jak najbardziej realistycznego oddania waszego gospodarstwa albo tworzenie wymarzonego – możliwości jest wiele;
  3. daj dziecku nożyczki, taśmę klejącą, klej, spinacze i zaproś do stworzenia: niesamowitej budowli, dziwnego zwierzęcia, kosmicznego pojazdu, przyjaciela…

( nie przeszkadzaj, ale uczestnicz, pomagaj jak cię prosi, ale nie wyręczaj) .

ZABAWY STARYMI POCZTÓWKAMI:

  1. przez dłuższy czas twórz z dzieckiem kolekcję ze starych  pocztówek, zapraszaj swoje dziecko, by prosiło o  niepotrzebne kartki babcię, ciocie, znajomych;
  2. możecie segregować pocztówki w osobnych kopertach tworząc za każdym razem nowe kategorie, np: polskie i zagraniczne, albo przedstawiające budowle i te z krajobrazami, albo rysunkowe i  fotograficzne. Można tworzyć wiele zestawień, można liczyć ile jest kartek, albo porównywać z jakiej kategorii jest najwięcej, najmniej;
  3. kartki można ciąć i powstają „pocztówkowe puzzle” ( wygodnie je trzymać w oddzielnych kopertach, można po jakimś czasie, gdy dziecko już świetnie sobie radzi z układaniem pociąć na dodatkowe części);
  4. można na stole wyłożyć kilka  pocztówek i snuć na zmianę  z dzieckiem wymyślone opowiadanie w oparciu o treść pocztówek.

SKRYTKA NA SKARBY:

  1. podaruj dziecku pojemnik, w którym będzie mogło przechowywać swoje skarby, a jeszcze lepiej zróbcie taki pojemnik ozdabiając własnoręcznie np. pudełko po butach
  2. w pudełku znajdą się okazy zbierane podczas zabaw na świeżym powietrzu, spacerów, wypraw – będą to różne cenne znaleziska: kamienie, patyczki, suszone kwiaty i zioła, muszelki, szyszki, ziarenka, jakieś skamieliny….
  3. możecie je razem na różny sposób segregować, układać, przeliczać, tworzyć części wspólne zbiorów, układać według określonej kolejności
  4. można w długie zimowe wieczory oglądać  te skarby, podziwiać, przypominać historię ich znalezienia, układać zagadki z nimi związane , albo chować poszczególne „eksponaty” i bawić się w ciepło-zimno
  5. można pobawić się w małego badacza: stawiać hipotezy co jest lżejsze a co cięższe , co tonie a co nie, co jest twarde a co miękkie; potem możecie poszukać różnych sposobów na sprawdzenie waszych przypuszczeń

ważne: Dziecko uczy się przez działanie więc lepiej nie mówić zbyt wiele, nadmierne wyjaśnianie podsuwające gotowe rozwiązania hamuje kreatywność dziecka i jego chęć do eksperymentowania. Lepiej popierać działanie i na pytanie malucha: „Co się stanie , jak włożę listek, kamyk, muszelkę  do wody?” odpowiedzieć: „A jak myślisz? albo „Spróbuj, to zobaczysz””.

opracowała: Joanna Gębik

 

Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Grono.net
  • Gadu-Gadu Live
  • Wykop
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Blip
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • RSS
  • PDF
  • Drukuj
  • email
  • Dodaj do ulubionych

Komentarze są zamknięte.