Projekt „Buty”

Temat do naszego pierwszego projektu narodził się w wyniku kilkudniowych obserwacji dziecięcych zabaw oraz naszych przemyśleń i dyskusji. Buty wydały nam się konkretnym, łatwo dostępnym i znanym dzieciom materiałem. Wiedziałyśmy, że chętnie opowiadają kolegom o swoich butach, oglądają buty innych dzieci oraz cierpliwie zdobywają umiejętność samodzielnego zakładania, zapinania i zdejmowania butów i kapci.

Kilka dni przed planowanym terminem rozpoczęcia projektu poprosiłyśmy rodziców o pomoc w zgromadzeniu różnego rodzaju obuwia oraz artykułów obuwniczych. Odzew rodziców i pracowników przedszkola był duży. Pojawiły się buty przechowywane w szafach, na strychach, z którymi wiązało się wiele osobistych i wzruszających historii. Kilkadziesiąt par różnego rodzaju obuwia zapakowałyśmy do jednego wielkiego pudła, a akcesoria obuwnicze do drugiego. W jednym rogu sali wygospodarowałyśmy miejsce na „kącik obuwniczy”.

Pierwsza faza projektu

Trwała kilka dni i polegała na wielozmysłowym poznaniu obiektów badań, określeniu posiadanej wiedzy i stawianiu pytań.

Powiedziałyśmy dzieciom, że po śniadaniu czeka je duża niespodzianka. Aby wprowadzić je w temat pani Agnieszka opowiedziała im historię dotyczącą zniszczonych przez zimową pluchę butów. Zapytała dzieci, czy przypominają sobie jakąś przygodę związaną z butami. Po chwili omówienia pojawiły się ciekawe opowieści:
– Ze słoniem były czarne kalosze. Zrobiła się dziura, dziadek je spalił i kupił nowe (Kuba).

– Zrobiła mi się dziura w języku w kaloszach (Antoś).

– Kupiłam buty ze skóry (Natalka).

Następnie dzieci z wielkim zaciekawieniem rozpakowywały ogromne, tajemnicze pudła. Ich pierwszą reakcją na widok nietypowego odkrycia było niedowierzanie i radość. Po chwili rozpoczęła się szalona i twórcza zabawa. Podczas niej padały stwierdzenia, które oddawały entuzjazm i pracę wyobraźni dzieci:

– Potrzebna mi ta łyżka, nie mogę włożyć (Kuba).

– A ciekawe, które są na rzepy? (Antoś).

– Żółte to buty Kopciuszka (Paulina).

– To są buty, w których chodzą kobiety (Antoś).

Paulinka i Natalka wymyśliły zabawę w sklep:
– Ja te buty kupiłam (Natalka).

– Poproszę te dla dzidziusia (Paulinka).

– A teraz je policzymy (Natalka).

– Moich mniej (Paulinka).

– A moich więcej (Natalka).

Zabawy butami

Zabawa butami trwała przez kolejnych kilka dni. Dzieci zajmowały się wyłącznie „nowymi zabawkami”, zupełnie nie interesując się samochodami, klockami, itp. Nie zdejmowały butów nawet podczas wyjścia do łazienki i jedzenia posiłków. Ich zabawy zmieniały się każdego dnia: stworzyły sklep obuwniczy, liczyły je , porównywały, ustawiały na półeczce na buty i na wycieraczkach, oglądały przez lupę, zakładały je lalkom i pluszakom na nogi, pomagały sobie nawzajem w czyszczeniu i zapinaniu butów. Każde dziecko miało swoją ulubioną parę butów: Zuzia klapki, Kuba kozaki, Antek buty na koturnie, Paulinka żółte pantofelki „Kopciuszka”. Z relacji rodziców wynikało, że rozmowy o butach przeniosły się do domów, dzieci też chętniej przychodziły do przedszkola wiedząc, że czeka je wesoła zabawa. W trakcie realizacji tej fazy dzieci wykonały szkice ulubionych butów.

Zapoznały się z nowymi przyborami plastycznymi: szkicownikami i ołówkami. Podczas szkicowania były bardzo skupione, żeby wiernie odtworzyć wybrany model buta.

Podczas zabaw dzieci mogłyśmy obserwować, co je najbardziej interesuje, jaką wiedzę na temat przedmiotu badań już posiadają. Przystąpiłyśmy, więc do opracowania siatki pojęciowej.

Informacje na temat butów przekazane przez dzieci podzieliłyśmy na kilka kategorii: rodzaje, jak są zapinane, z czego są zrobione, jak się mogą popsuć, co się dzieje z tymi, które się popsuły, gdzie je zakładamy. Na siatce pojawiły się także pytania, na które dzieci chciały poznać odpowiedzi:
– Jak się nazywają te buty?

– Jak się to nazywa? (podeszwa)

– Co to są te paski?

– Jak się nazywają narzędzia u pana szewca?

– Jakie ślady zostawiają buty?

– Jakie są zapięcia w butach?

– Czym się różnią buty?

– Co to jest, co trzyma klapki?

Podczas drugiej fazy projektu

Dzieci próbowały w miarę samodzielnie rozwiązać problemy, które pojawiły się podczas zabaw. W folderach reklamowych sklepów obuwniczych znalazły buty i akcesoria obuwnicze, których nazw nie znały. Pytały nas o ich nazwy i przeznaczenie. Dopasowywały również określone rodzaje butów do poszczególnych pór roku (ćwicząc w praktyce poznane właśnie rodzaje butów oraz sprawdzając, czym się różnią).

Sortowanie butów

Aby sprawdzić, jakie ślady zostawiają szczególnie interesujące je buty, zabrały je ze sobą na spacer do przedszkolnego ogródka i odciskały ślady na śniegu. Malowały także podeszwy swoich ulubionych butów kolorowymi farbami i odciskały na kartkach. W ten sposób powstały oryginalne obrazy, a dzieci mogły zaspokoić swoją ciekawość dotyczącą wyglądu buta „z drugiej strony”.

Ślady butów

Odpowiedzi na pytania „Jak się nazywają narzędzia u pana szewca?” i „Jak naprawia się buty?” postanowiły poszukać u źródła, tzn. w warsztacie szewskim. Przed wizytą pana szewca ułożyły listę pytań:
– Jak się naprawia buty?

– Czy pan szewc ma narzędzia?

– Czy one naprawią buty?

– Czy pan szewc naprawdę jest panem szewcem?

– Jak się nazywają narzędzia?

– Czy narzędzia są dobre?

– Jak można zostać naprawiaczem butów?

– Czy pan szewc lubi swoją pracę czy nie lubi?

Podczas wizyty w warsztacie szewskim były bardzo skupione i uważne. Odważnie zadawały pytania i obserwowały pracę szewca. Miały niepowtarzalną możliwość dotknięcia maszyn, które wykorzystuje w swojej pracy szewc. Po powrocie narysowały to, co najbardziej utkwiło w ich pamięci: maszyny, buty oraz samego szewca.

Nasze rysunki i wizyta u szewca

Trzecia faza projektu
polegała na uporządkowaniu przyswojonej przez dzieci wiedzy („czego dowiedziałyśmy się o butach przeprowadzając eksperymenty, o czym chcemy opowiedzieć rodzicom i kolegom z innych grup?”) oraz na wybraniu zdjęć, prac plastycznych, szkiców i opisaniu ich. Przygotowanie prezentacji dla dzieci i pań z innych grup oraz rodziców trwała kilka dni. Dzieci chętnie uczestniczyły w prezentacji projektu i opowiadały gościom o tym, co robiły i czego się nauczyły w trakcie jego trwania.

Po zakończeniu prezentacji oraz całego projektu „kącik obuwniczy” na prośbę dzieci jeszcze przez dwa, tygodnie pozostał w sali.

Podczas realizacji projektu starałyśmy się uważnie obserwować zachowania dzieci. Notowałyśmy te wypowiedzi, z których wynikało, co je naprawdę interesuje. W czasie sporządzania siatki pojęciowej starałyśmy się motywować dzieci do stawiania hipotez dotyczących pojawiających się problemów. Zależało nam na tym, żeby w miarę możliwości to właśnie dzieci decydowały o tym, w jaki sposób można znaleźć odpowiedzi na poszczególne pytania i jak będzie wyglądała ich aktywność danego dnia (sprawdzanie śladów na śniegu, wizytę u szewca i różnicowanie butów na letnie i zimowe zaproponowały dzieci). Pomimo tego, że dzieci wykazywały dużą inicjatywę w podejmowaniu działań, starałyśmy się kierować projektem poprzez np.: zmianę zabaw dzieci, zachęcania do korzystania z „narzędzi badawczych” (wagi, lupy) oraz częste pytania dotyczące tego ca robią i czego chcą się dowiedzieć.

Wydaje nam się, że nie miałyśmy szczególnie trudnych sytuacji podczas pracy z dziećmi metodą projektów. Wymagała ona od nas innego sposobu planowania zajęć. Musiałyśmy bardziej wsłuchiwać się w to, co mówią dzieci i podążać za ich naturalną ciekawością i chęcią samodzielnego dochodzenia do wniosków. Miałyśmy też pewne obawy dotyczące gotowości tak małych dzieci do pracy tą metodą Z perspektywy czasu uważamy, iż nie należy podchodzić do nowych metod z rezerwą w obawie przed utratą kontroli nad działaniami dzieci.

Możemy zdecydowanie stwierdzić, że w realizacji projektu pomagają: trafiony wybór tematu (praca na materiale konkretnym, interesującym dzieci), wcześniejsze zgromadzenie materiałów, zaangażowanie rodziców, odpowiednio duża przestrzeń na zabawę oraz małe liczebnie grupy. Nasza grupa podczas realizacji I i II fazy projektu liczyła 5 dzieci (było to szczególnym ułatwieniem w czasie wizyty u szewca). Na zajęciach zawsze obecne były dwie osoby (nauczycielka i asystentka), co zdecydowanie usprawniało pracę, np. notowanie wypowiedzi dzieci.

W projekt naszej grupy zaangażowani byli wszyscy pracownicy Placówki oraz rodzice i opiekunowie dzieci, dzięki którym wiedzieliśmy w jaki sposób nowe doświadczenia wpływa na dzieci poza przedszkolem. Obecność kolegów z innych grup i rodziców na prezentacji projektu uzmysłowiła dzieciom, jak ważne są ich „zabawy z butami”.

Praca metodą projektów w naszej grupie dała wymierne efekty: przyswojenie konkretnej wiedzy, rozwój samodzielnego myślenia i przewidywania oraz stawiania hipotez, umiejętność współpracy w grupie, korzystanie z narzędzi badawczych i zwrócenie uwagi na przedmioty codziennego użytku. Chciałybyśmy też zaznaczyć, że każde dziecko w indywidualny sposób skorzystało z tych nietypowych zajęć: Zuzia częściowo przełamała swoją nieśmiałość, Kuba wyszedł poza krąg zainteresowań samochodami, Paulinka poszerzyła swoje kompetencje językowe, a Antoś i Natalia rozwinęli swoją inwencję twórczą i wyobraźnię.

Praca metodą projektów była dla nas cennym doświadczeniem. W tym roku planujemy rozpoczęcie kilku projektów, aby dostarczyć dzieciom, rodzicom i sobie podobnie niezapomnianych przeżyć.

Projekt zrealizowała i opisała Iwona Gąsiewska
Przedszkole „Mały Europejczyk”, ul. Okrętowa 57/59 w Warszawie

Podziel się na:
  • Facebook
  • Śledzik
  • Grono.net
  • Gadu-Gadu Live
  • Wykop
  • Twitter
  • Blogger.com
  • Blip
  • Google Buzz
  • Google Bookmarks
  • MySpace
  • RSS
  • PDF
  • Drukuj
  • email
  • Dodaj do ulubionych

Komentarze są zamknięte.